Matki Boskiej Gromnicznej

Źródło: blogoetnografii.pl


Jedno z najdawniejszych świąt maryjnych, znane najbardziej pod tradycyjną nazwą dnia Matki Boskiej Gromnicznej, definitywnie kończy czas obchodów Bożego Narodzenia. Milkną już kolędy, znikają z domów i kościołów choinki oraz szopki, kończy się okres wizyt duszpasterskich. Święto to obchodzone jest w kościele katolickim i prawosławnym, u ewangelików i w kościele starokatolickim. Obecnie, w sposób szczególnie uroczysty, poza Polską obchodzone jest w Hiszpanii, krajach Ameryki Południowej i Środkowej oraz na Filipinach. Swoją ludową nazwę przybrało od zwyczaju święcenia w kościołach, podczas wszystkich nabożeństw, grubych świec przybranych zielonymi gałązkami i wstążeczkami, zwanych właśnie gromnicami. Niegdyś świece te były wyłącznie woskowe i zapalenie ich w świątyni wypełniało wnętrze przyjemnym, aromatycznym zapachem. Nasi przodkowie byli przekonani, że nawet ten miodowy aromat miał działanie lecznicze – wzmacniające i uodparniające, ochraniające ludzi.

Podczas nabożeństwa uważnie obserwowano płonące świece, wysnuwając przewidywania pogody. Jeżeli wosk obficie z nich kapał, to oznaczało, że zima miała być jeszcze mroźna i długa. Jeżeli knoty skwierczały i paliły się nierówno, to zapowiadało częste burze letnie oraz obfite opady deszczu. Po poświęceniu w kościele starano się zanieść płonące gromnice do domu, by od tego poświęconego ognia rozpalić ogień domowy, co miało zapewnić miłość i zgodę w rodzinie. Jeżeli, pomimo sprzyjających warunków, gromnica zgasła komuś po drodze, to wróżyła śmierć któregoś z domowników. Jeżeli pogoda nie pozwalała nieść płonącej gromnicy, zapalano ją powtórnie w obejściu, patrząc przy tym pilnie w którą stronę pochyli się jej płomień: jeżeli w stronę chlewu czy obory, to należało pilnować zwierząt; jeżeli stronę stodoły, to należało rozważnie rządzić plonami, bo najlepsze nie będą łaskawe; jeżeli w stronę bramy lub furtki, to należało strzec się złodziei, a jeżeli w stronę drzwi wejściowych chaty – to ktoś odejdzie przez nie na stałe tego roku.

Gospodarz, trzymając i osłaniając zapaloną gromnicę obchodził całe podwórze oraz domostwo dookoła, wszędzie tam gdzie mieszkali ludzie i przebywały zwierzęta, klękając na każdym progu, upuszczając nań kroplę wosku ze świecy, aby złe moce i nieszczęścia nie miały przystępu do zagrody. W stajni oraz oborze znakiem krzyża wykonanym gromnicą błogosławił konie i bydła, a na podwórzu odcinał kawałeczek świecy od spodu i dawał psu, aby zawsze był czujny oraz dobrze pilnował obejścia. W izbie kuchennej, stanowiącej serce chaty, gospodarz ostrożnie wypalał lub osmalał znak krzyża na głównej belce podtrzymującej konstrukcję dachu, zwanej tramem, tragarzem czy siestrzanem. Zgaszoną gromnicę przechowywano z należnym szacunkiem – leżącą obok pasyjki i świętych figurek na ołtarzyku domowym, wetkniętą za zawieszony pod kątem obraz święty, w szufladzie komody lub w skrzyni.

Gromnica była niezbędna w każdej rodzinie, w każdym gospodarstwie, towarzyszyła każdemu człowiekowi od narodzin do chwili śmierci. Powszechna do dzisiaj jest wiara, że z jej światłem lżej jest człowiekowi umierać, dlatego konającym wkładano do ręki zapaloną świecę. Opowieści ludowe głoszą, że Matka Boska bierze pod płaszcz swej przemożnej opieki wszystkie sieroty, ale szczególnie te, których matki umierały trzymając w stygnącej dłoni płonącą gromnicę. W tradycji ludowej gromnica była niezastąpioną bronią przed żywiołami, burzą, piorunami i ogniem. W czasie burz i nawałnic obchodzono z nimi zagrodę i poszczególne pomieszczenia, a następnie ustawiano płonące w oknie. Wierzono, że światło gromnicy prostuje drogi członkom rodziny rozrzuconym po świecie i prowadzi ich szczęśliwie do domu. Częstym zabiegiem leczniczym było połykanie dymu po zgaszeniu gromnicy, co miało zapobiegać psuciu się zębów i bólowi gardła. Kawałki zastygłego wosku z gromnicy cieśle wkładali pod podwalinę lub między belki nowo budowanego domu na szczęście, jako rodzaj magicznej ochrony.

W tym dniu wróżono o pogodzie i pomyślności w gospodarstwie. Wierzono, że mróz w dniu Gromnicznej zapowiada dobre urodzaje dla zbóż, a słoneczny i pogodny dzień wróży dużo miodu w ulach i obfite plony. Złym prognostykiem były roztopy, chlapa i roztaje, bo świadczyły o kiepskich urodzajach. Długie sople przy dachach zapowiadały niezwykły urodzaj marchwi, a szron pokrywający drzewa – bogaty zbiór owoców na jesieni. Gromnice jako środek zapobiegający piorunom zostały wyparte przez upowszechnione w drugiej połowie XX wieku piorunochrony. Pierwsze takie instalacje zaczęły pojawiać się już w drugiej połowie XVIII wieku, długo jednak nie były darzone pełnym zaufaniem. Przez lata całe w tradycji wiejskiej panowało przekonanie, że gromnica i bicie w dzwony kościelne skuteczniej chronią przed piorunem, niż druty – które bardziej mogą ściągać gromy z nieba.

Matka Boska i wilki

W tradycyjnej kulturze ludowej z wyobrażeniem Gromnicznej związane są stare podania i legend dotyczące wilków. Z jednej strony wierzono, że to właśnie Święta Panienka odpędza światłem gromnicy watahy wilków od siedzib ludzkich, a w razie potrzeby nawet zatrzymuje stado w biegu. Znajdowało to odbicie w wizerunkach Gromnicznej, przedstawiających Matkę Bożą z płonącą gromnicą w ręku wśród stada przerażonych wilków. W dniu Matki Boskiej Gromnicznej nikt nie ważył się wychodzić do lasu, w obawie przed rozzuchwalonymi wilkami. Jednocześnie dawni mieszkańcy wsi, żyjący w ścisłej symbiozie z naturą, uznawali prawo wilków – jak każdego innego stworzenia bożego – do istnienia, drapieżności, konieczności zdobywania pożywienia i walki o przetrwanie, a tym samym do opieki boskiej. Mówi o tym znana do dzisiaj, powtarzana w różnych wersjach legenda.

W mroźne, zimowe noce szczególnie jeden wilk dał się we znaki gospodarzom, porywając owce i cielęta z zagród. W końcu chłopi licznie się zgromadzili i zaczęli polowanie na drapieżcę, chcąc go zabić. Na swojej drodze spotkali niespodziewanie  kobietę i zapytali, czy nie widziała wilka. Wtedy niewiastę otoczył blask i chłopi poznali w niej Matkę Bożą. Ta zaś powiedziała, że wilka ani nie widziała, ani nie zamierza go wydać prześladowcom, a nakazuje im zajrzeć w swoje serca i tam poszukać, jakiego wilka kto nosi. Po tej przestrodze Madonna odesłała mężczyzn do swoich domów.

Gdy chłopi odeszli, rozważając słowa Matki Bożej, spod jej rozłożystego płaszcza wyłonił się łeb wilczy. Matka złajała wilka, ale jednocześnie przytuliła i pogłaskała, gdyż wilcza niedola również głęboko poruszyła jej serce.

Nie wywołuj wilka z lasu…

To powszechnie używane do dzisiaj powiedzenie jest echem dawnych przekonań, że niektóre słowa mają magiczną moc i wypowiedziane głośno posiadają siłę sprawczą, stają się faktem lub czynem. Wierzono, że samo wypowiedzenie nazwy groźnego zwierzęcia może je ściągnąć, przywołać do domu lub zagrody. Niebezpieczeństwo przyciągnięcia wilków można było wywołać zwłaszcza  przez motanie przędzy i przędzenie nici, dlatego kobiety wystrzegały się tego zajęcia w dniu Matki Boskiej Gromnicznej. Wierzono, że w tym dniu wilczysko może szczególnie łatwo zaplątać się w takie nici, skutkiem czego będzie potem trzymał się zagrody czyli będzie wokół niej krążył i przez cały rok wyrządzał w szkody.

Przysłowia i powiedzenia

  • Gromnica, zimy połowica.
  • Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima się jeszcze powlecze.
  • Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce.
  • Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz.
  • Na Gromniczną niedźwiedź budę naprawia albo rozwala.
  • Bierze wilk i znaczone owce.
  • Kto z wilkami żyje, z wilkami wyje.
  • Mów wilkowi pacierz, a wilk woli kozią macierz.
  • Natura ciągnie wilka do lasu.
  • Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
  • I wilk syty, i owca cała.
  • Słuchać jak bajki o żelaznym wilku.
  • Wilkiem patrzeć.
  • Wilk w owczej skórze.
  • Wilcze prawo.Jeśli nie wilk szary, no to pies albo kot bury (jeżeli nie coś, o czym mowa, to coś jednak zbliżonego).
  • Mówiąc za wilkiem, mówmy i za baranem (sprawiedliwość nakazuje wysłuchać obu stron).
  • Wilczy ogródek (miejsce z przynętą, pułapka na wilki).
  • Wilk go ozionął (omamił, otumanił, zaćmił rozum, zaczarował wzrokiem).
  • Pora między psem a wilkiem (szara godzina, kiedy zmrok już zapada, ale nie jest zupełnie ciemno).
  • W dniu Panny Gromnicznej bywaj zdrów, mój śliczny! (skończyła się pora na zaloty)
Reklamy
Matki Boskiej Gromnicznej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s