Pomoc sąsiedzka – współdziałanie społeczne na wsi

Autor: Joanna Radziewicz. Żródło: rme.cbr.net.pl


Wspólny obszar zamieszkania sprawia, że ludzie wchodzą ze sobą w różne relacje i zależności, kształtują się więzi społeczne, obyczaje i tradycja. W przypadku społeczności wiejskiej, która przez jakiś czas była izolowana od zewnętrznych wpływów widać to szczególnie. Więź wioskowa wyrażała się przede wszystkim silnym poczuciem wspólnoty wewnątrz danej zbiorowości oraz wyraźną odrębnością na zewnątrz. Funkcjonujący dawniej „mit grupowej wartości”, czyli przekonanie o wyższości tego co miejscowe pozytywnie wpływał na zwartość i siłę lokalnej społeczności.

Współdziałanie to jedna z cech społeczeństwa ludzkiego. Do jej tradycyjnych form można zaliczyć pomoc sąsiedzką, rozumianą jako pomoc okazywaną sobie nawzajem przez członków tej samej gromady wiejskiej, nie tylko przez najbliższych sąsiadów, lecz również przez innych współmieszkańców wsi. Wyrażała się ona w różnych czynnościach gospodarczych, świadczeniach o charakterze społecznym na rzecz dobra poszczególnych jednostek wchodzących w skład określonej zbiorowości oraz na rzecz dobra ogólnego danej osady. W myśl prawa zwyczajowego, każdy kto znalazł się w potrzebie mógł liczyć na pomoc innych mieszkańców. Lokalne współdziałanie przybierało bardzo różne formy, wynikało z konieczności współpracy w celu osiągnięcia celu gospodarczego, ale też ze zwykłej ludzkiej życzliwości i chęci bycia razem. Kazimiera Zawistowicz-Adamska wyróżniła:

  • pomoc sąsiedzką okazywaną w warunkach zwykłego życia wiejskiego, jak: pomoc przy wykonywaniu prac sezonowych (np. sianokosy, wykopki, orka i siew), obróbce surowców i innych pracach w domu i w zagrodzie (np. darcie pierza, obróbka wełny, kiszenie kapusty, prace budowlane), obrzędowości rodzinnej (np. śluby,  pogrzeby) lub dorocznej (np. obdarowywanie grup kolędnicznych),
  • pomoc sąsiedzką okazywaną w szczególnych okolicznościach losowych bądź dla wspólnego dobra danej społeczności, jak: pomoc ofiarom klęsk żywiołowych i innych niespodziewanych wypadków, współdziałanie całej wsi w celu realizacji wspólnego celu (np. budowa świetlicy, szkoły, kościoła).

W społeczności wiejskiej rewanż był uznawany za najbardziej naturalny sposób współpracy. Wzajemność świadczeń była najczęściej przejawem więzi społecznej i nie opierała się na konkretnej kalkulacji. Jednak nie zawsze okazywana pomoc była bezinteresowna. Niekiedy traktowano ją jako rodzaj pewnego zabezpieczenia na wypadek własnego nieszczęścia lub w celu realizacji własnych przedsięwzięć wymagających większego nakładu sił roboczych.

Pomoc sąsiedzka w pracach gospodarskich

Współpraca sąsiedzka w ramach prac rolnych była zjawiskiem powszechnym, bowiem bardzo często wymagała zaangażowania większej ilości osób. Działanie grupowe przynosiło efekt gospodarczy oraz pozwalało na uzyskanie określonego statusu, np. najlepszej żniwiarki.

Wzajemna pomoc to nie tylko wykonywanie określonych czynności mających na celu realizację jakiegoś działania, ale także zespół elementów towarzyszących nadających tej pracy jakiegoś specyficznego charakteru. Zaliczyć tu można:

  • zwracanie się z prośbą o pomoc, zapraszanie do pomocy,
  • wyróżnienie osób zapraszających,
  • wybór osób zapraszanych,
  • organizacja poczęstunku i zabaw po zakończeniu wspólnej pracy,
  • zasady, na których udzielana jest pomoc.

Niektóre prace zespołowe stanowiły doskonałą okazję do zabawy, sutego poczęstunku, spotkań towarzyskich, wymiany plotek, a nawet zalotów. Zabawy organizowano w obrębie gospodarstw, które ze sobą współpracowały, lub dla całej społeczności wioskowej. „Dożynki” stanowiły formę spotkania towarzyskiego, były okazją do rozmów i zabawy. Dla organizatora był to sposób podziękowania za okazaną pomoc.

Jedną ze specyficznych form pomocy sąsiedzkiej było wspólne przędzenie lnu, które oprócz zwyczajowej pomocy sąsiedzkiej, miało charakter spotkania towarzyskiego. Praca ta cieszyła się powodzeniem  zwłaszcza wśród ludzi młodych. Stanowiła pretekst do wspólnych zabaw i rozmów. Podczas przędzenia często śpiewano, opowiadano różne historyjki, niekiedy gospodyni serwowała poczęstunek. W wielu miejscach obecni przy przędzeniu lnu byli również mężczyźni, którzy zabawiali pracujące kobiety żartami i śmiesznymi historyjkami, grali w kary, czasami wyplatali koszyki do pieczenia chleba. Zamożni gospodarze na zakończenie pracy organizowali tańce, które nazywano „podkurkiem”.

Pomoc sąsiedzka w ramach obrzędowości rodzinnej

Instytucja pomocy sąsiedzkiej uaktywniała się również w sytuacjach uroczystych, wyjątkowych, jak wesela, pogrzeby, narodziny dziecka czy inne wydarzenia rodzinne. Współdziałanie sąsiedzkie w obrzędowości weselnej przejawiało się w postaci daru obrzędowego i wykonywaniu określonych prac. Jedną z najpopularniejszych form tego typu działań było przynoszenie do domu weselnego różnego rodzaju produktów spożywczych, jak: masło, śmietana, jajka, cukier, ser, rozmaite mięsa i wędliny oraz użyczaniu pomieszczeń na nocleg dla przybyłych z daleka gości.  Pomoc dotyczyła również zajęć związanych z dekoracją sali, stołów czy szyciem sukni dla panny młodej. W przygotowaniach do wesela uczestniczyli również mężczyźni. Do zadań gospodarzy należało: przynoszenie stołów, zbijanie podłogi, stawianie namiotów, pomoc przy rozbiórce po zakończonej zabawie. Prace te były wykonywane na zasadzie wymiany świadczeń. W większości przypadków współdziałanie odbywało się w obrębie osób, które miały uczestniczyć w uroczystości.

W obrzędowości pogrzebowej pomoc sąsiedzka przybierała najczęściej formy: pomocy w przygotowaniu nieboszczyka do pogrzebu (mycie i ubieranie zwłok, wspólne czuwanie i modlitwa), pomocy związanej z trumną i czynnościami dotyczącymi pochówku (niesienie trumny) oraz pomocy w organizacji stypy (przynoszenie produktów spożywczych i gotowych potraw).

Współdziałanie społeczne w obrzędowości urodzinowej dotyczyło przede wszystkim obdarowywania położnicy i/lub dziecka podczas odwiedzin po porodzie. Przynoszono wówczas słodycze dla matki oraz ubranka i zabawki dla dziecka. Uważano, że przyjście z „gołymi rękami” spowoduje, że w przyszłości dziecko będzie głodne i gołe w życiu. Osoby które odwiedzały położnicę bez żadnego podarku były podejrzewane o złe intencje.

Pomoc sąsiedzka w sytuacjach krytycznych

Obowiązek wzajemnej pomocy spoczywał na mieszkańcach wsi w wypadkach szczególnych, zwłaszcza w przypadku klęsk żywiołowych i nieszczęść. Z pomocą poszkodowanemu przychodziła wówczas cała wieś, a szczególnie najbliższe sąsiedztwo. Był to pewnego rodzaju obowiązek. Ta szczególna wrażliwość na krzywdę innych wynikała z przeświadczenia, że w każdej chwili samemu można potrzebować wsparcia, a gotowość, z jaką przystępuje się do działania stanowi pewnego rodzaju ubezpieczenie na przyszłość.

Ważną rolę w systemie normatywno-moralnym odgrywała pomoc udzielana specjalnej grupie osób, do której można zaliczyć osoby starsze, biedne, ciężko chore oraz wdowy z małymi dziećmi. Okazywane im wsparcie miało charakter bezinteresowny i było udzielane na zasadzie zwykłej ludzkiej życzliwości i naturalnej dbałości o dobro członka lokalnej społeczności.

Tłoka

Tłoka to zwyczaj bezpłatnej pomocy udzielanej sąsiadowi przez innych członków danej zbiorowości, za którą gospodarz odwdzięczał się poczęstunkiem i gotowością przyszłego rewanżu. W obrębie społeczności lokalnej upowszechniło się bowiem przekonanie, że skoro gromadna pomoc może uratować mienie sąsiada, to niejako obowiązek od którego nikt nie śmiał się wyłamać. Za dyshonor uważano również pobieranie jakikolwiek opłat za udział w takim przedsięwzięciu.  Na zakończenie prac urządzano zabawę dla wszystkich uczestników. Do 1846 roku na dworach odbywały się tłoki obowiązkowe. Łukasz Gołębiowski pisał o nich: „Kobiety i dziewki, byle im nadzieję muzyki i tańca uczynić, gotowe pracować dzień cały. Tak więc tłoki, gdzie się wódka daje i muzyka sprawia, znajdują wiele ochotników; wszakże młodzież jej zwykle nie pije, lecz w przyniesione flaszeczki zlewa i do domu odnosi. Zamiast wódki chcąc dawać pieniądze, nie przyjmą ich, i rodzice oświadczają, że dlatego tylko posłali dzieci, żeby korzystały z zabawy”.

Odrobek

Odrobek, czyli praca za pracę był rodzajem współpracy sąsiedzkiej na wsi. Relacje pomiędzy gospodarzami regulowano na zasadzie wymiany pewnych zobowiązań i przysług. Za zaciągnięte długi rzadko płacono pieniędzmi, spłacano je zazwyczaj wykonując pewne czynności w polu czy w gospodarstwie. Kazimiera Zawistowicz-Adamska zwróciła uwagę na fakt, że odrobek często dotyczył stosunków pomiędzy gospodarzami majętnymi i uboższymi i przypominał raczej związek pomiędzy patronem a klientem. Ta zależność była tak silna, że ci najbiedniejsi nie współpracowali ze sobą, a bez reszty byli podporządkowani woli swoich opiekunów. Biedni chłopi wraz z całymi rodzinami pracowali w gospodarstwie bogatszego sąsiada w zamian za oferowane przez niego świadczenie lub usługę, np. pracę końmi, pożyczenie narzędzi, maszyn, możliwość użytkowania łąk, pastwisk, dzierżawę pola. Maria Wieruszewska-Adamczyk pisała na ten temat: „Największe zobowiązania z tytułu odrobków ciążyły na tych gospodarstwach, które nie posiadały koni. Gospodarze mający konie przyjeżdżali do pracy z własnym wozem i narzędziami. W zamian za to otrzymywali zapłatę w formie odrobku robotnika pieszego. Była to bardzo popularna wymiana świadczeń, szczególnie, że brak gotówki w gospodarstwie utrudniał zapłatę pieniężną. W ten sposób bogatsze i uboższe gospodarstwa wchodziły w system wzajemnych usług, w których nie było ani pokrzywdzonych, ani poniżonych. Odwzajemniali się bowiem pracą za pracę i uważali, by ich odrobek był rzetelny”.

Brak mechanizacji i konieczność wykonywania wszystkich czynności gospodarskich przy użyciu pracy własnych rąk stwarzała niejako konieczność wymiany świadczeń pomiędzy poszczególnymi mieszkańcami wsi. Wspólnie sadzono i zbierano płody rolne, budowano domy i wykonywano inne prace w polu i zagrodzie. Odwzajemnienie mogło być wykonane przy okazji tego samego przedsięwzięcia lub dotyczyć innego rodzaju usługi. Jeżeli u jednego gospodarza pracowało się dłużej, to nadwyżki tej działalności były wyrównywane przy innej okazji. Odrabianie było sprawą honoru. W warunkach braku środków finansowych odrobek był jedynym sposobem na wykonanie prac rolnych wymagających dużego nakładu sił. Zespalał sąsiedztwo i usprawniał działalność rolniczą.

Zakończenie

Współdziałanie było charakterystyczne dla społeczności wiejskiej. Odbywało się na zasadzie wzajemnej wymiany świadczeń i „odrabiania”. Przybierało też formę pracy na rzecz ogólnego dobra mieszkańców danej osady, jak również w celu realizacji większego, ważnego dla wszystkich przedsięwzięcia.

Najczęściej pomagano sobie w pracach polowych (sianokosach, żniwach, młócce, wykopkach). Współdziałanie społeczne dotyczyło również obróbki surowców (lnu, konopi, wełny, kiszeniu kapusty, uboju), prac budowlanych, obrzędowości rodzinnej i dorocznej.  Wszystkie prace były wykonywane bezpłatnie, często za poczęstunek, który był bardzo ceniony na wsi. Odwzajemnienie pracy było obowiązkiem, powinnością i honorem.


 

Źródła:

  1. Dziura M.: Lokalne współdziałanie – pomoc sąsiedzka dawniej i dziś. Dokument dostępny w Word Wide Web:http://www.tematyzszewskiej.pl/wp-content/uploads/2012/05/dziura.pdf
  2. Drożdż, A.:  Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego. T.7, Pomoc wzajemna. Współdziałanie i pomoc sąsiedzka. Wrocław:   Wydaw. PTL ; Cieszyn:   Wydaw. UŚ Filia,   2002.
Reklamy
Pomoc sąsiedzka – współdziałanie społeczne na wsi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s