Krótko o Dożynkach

Autor: Aleksandra Szymańska. Żródło: rme.cbr.net.pl


(…) dożynki – Święto ludowe, mające swój rodowód jeszcze w czasach średniowiecznych, jest podziękowaniem za tegoroczne zbiory i jednocześnie prośbą o pomyślność przyszłych. To niezwykle ważne wydarzenie wieńczące ogromny trud włożony przez rolników podczas ostatnich żniw, przypadające w okresie równonocy jesiennej – 23 września, o którym warto wspomnieć.

Największe w roku święto rolników – DOŻYNKI – jest ukoronowaniem ich całorocznej pracy. W staropolszczyźnie nazywano je również wieńcowym (od największego symbolu tego święta – wieńca dożynkowego), lub okrężnym (okrążanie jesienią pól po zebraniu zbiorów), lub zażynkami i wyżynkami.

Uroczystość ta, odbywająca się w całej Polsce, miała mnóstwo lokalnych odmian. Zawsze jednak i wszędzie można w niej było wyodrębnić trzy etapy: obrzędowe ścięcie ostatnich kłosów, wicie wieńca i pochód z wieńcem do chaty lub dworu, ucztę i zabawę z tańcami.

Na potwierdzenie pochodzenia tego święta istnieją różne hipotezy. XVIII i XIX-wieczni uczeni skłonni byli uważać, że jest to odwieczne, pogańskie święto płodności i plonów, pozostałość dawnych uczt obrzędowych i ofiar składanych bóstwom urodzaju. Nie ma jednak wystarczających danych źródłowych, potwierdzających tę hipotezę. Należy więc przypuszczać, że jest to święto o wiele późniejszego pochodzenia, związane z dworem i gospodarką folwarczną, a więc obchodzone nie wcześniej niż w XVI w. i związane z kulturą chrześcijańską.

Tradycyjnie dożynki obchodzone były w pierwszy dzień jesieni. Świętu towarzyszyły różne praktyki i do niedawna zachowane zwyczaje takie jak np. :

  1. Wieniec – obchody dożynek rozpoczynały się wiciem wieńca z pozostawionych na polu zbóż, z owoców, kwiatów, kiści jarzębin i kolorowych wstążek. Wieńce dożynkowe miewały na ogół kształt wielkiej korony lub koła. Dawniej umieszczano w nich także żywe kaczęta lub koguty, co miało zapewniać zdrowy przychówek gospodarski. Wieniec niosła najlepsza żniwiarka, czasami z innymi. Za nią podążał orszak odświętnie ubranych żniwiarzy, którzy nieśli na ramionach przybrane kwiatami, sierpy i kosy. Pochody z wieńcem dożynkowym – zgodnie z wielowiekową tradycją – najpierw udawały się do kościoła, aby podczas mszy poświęcić wieniec, a stamtąd do gospodarza dożynek. Po drodze śpiewano pieśni dożynkowe z powtarzającym się zwykle refrenem o plonie:

Plon niesiemy plon, w gospodarza dom!
Żeby dobrze plonowało, Po sto korcy ziarna dało.
Plon niesiemy plon!

Wieniec dożynkowy przechowywany był w stodole do kolejnego roku, do nowego siewu. Wykruszone z niego ziarna wsypywano do worków z ziarnem siewnym. Zwyczaj ten praktykowany jest po dzień dzisiejszy, zwłaszcza przez starszych rolników.

2. Pas niezżętego zboża, który po żniwach przez jakiś czas pozostawiano na pustym już polu dla ciągłości urodzaju. Pozostawione na polu kłosy zwano przepiórką, perepełką lub wiązką. Ścinane były uroczyście przez najlepszego kośnika, po czym wręczane były najlepszym żniwiarkom do uplecenia wieńca.

3. Podczas dożynek organizowano biesiady z poczęstunkiem i tańcami, dawniej poprzedzane rytualnymi obrzędami i modlitwami.


 

Pod koniec XIX w., wzorem dożynek dworskich, zaczęto urządzać dożynki chłopskie, gospodarskie. Bogatsi gospodarze wyprawiali je dla swej rodziny, parobków i najemników. W 20-leciu międzywojennym zaczęto organizować dożynki gminne, powiatowe i parafialne. Organizowały je lokalne samorządy i partie chłopskie, koła Stronnictwa Ludowego, Kółka Rolnicze, Kościół. Ówczesne dożynki były manifestacją odrębności chłopskiej i dumy z przynależności do rolniczego stanu. Towarzyszyły im występy ludowych zespołów artystycznych, wystawy rolnicze i festyny.

Po 1945 r. gospodarzami dożynek byli z reguły przedstawiciele władz administracyjnych i miały one bardziej charakter polityczny. A mimo to zachowywano w nich elementy tradycyjne tj. uroczyste pochody z wieńcami, pieśni, festyny ludowe. Gospodarzem dożynek ogólnopolskich najczęściej był I sekretarz PZPR. Dożynki w czasach PRL były ważnym przedsięwzięciem propagandowym, mającym na celu podkreślenie siły „sojuszu robotniczo-chłopskiego”, ważnego elementu ówczesnej władzy.

Po 1990 r. dożynki, po raz kolejny, zmieniły częściowo swój charakter. Stały się nie tylko świętem rolników, ale i uroczystością religijną, będącą podziękowaniem składanym Bogu i Matce Boskiej za szczęśliwie zakończone żniwa i zebrane plony. Rozwinął się, kultywowany w międzywojniu, obyczaj urządzania dożynek parafialnych oraz tłumnych pielgrzymek chłopskich do miejsc kultu religijnego. Obecnie, najuroczyściej obchodzone polskie dożynki odbywają się na Jasnej Górze w Częstochowie  i w Spale (dożynki prezydenckie).

Obecnym ceremoniom dożynkowym przewodniczą Starosta i Starościna dożynkowi. Najpierw wnoszone są wieńce dożynkowe wykonane z kłosów zbóż, owoców, warzyw, polnych kwiatów. Potem Starosta i Starościna wręczają bochen chleba upieczonego z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów Gospodarzowi dożynek. Następnie składane są symboliczne dary z najnowszych plonów. Dożynki kończy najczęściej festyn ludowy.


Źródła:

  • J. Kamocki i J. Kubiena, Polski rok obrzędowy, Kraków 2008
  • T. Kokocińska, Polski rok: tradycje i obyczaje, Warszawa 2009
  • B. Ogrodowska, Święta polskie: tradycja i obyczaj, Warszawa 2000

 

Reklamy
Krótko o Dożynkach

Czas żniw i dożynek na Kaszubach

Autor: Andrzej Busler. Znalezione na: http://www.kaszubi.pl/o/gdynia/artykulmenu?id=537


Lato dla większości z nas to czas urlopów i odpoczynku. Dla rolników to jednak czas najbardziej intensywnej pracy. Na przetrzeni ostatnich kilkudzięsiu lat obraz pracy rolnika bardzo się zmienił. Dawne zwyczaje związane z czesem żniw i dożynkami przedstawiamy w niewielkim zarysie, licząc że dla czytelników będzie to ciekawa wędrówka po dawnych czasach.

Siedmiu Braci Męczenników, pólnica i òprzepôłnica

Większość ludności zajmowała się dawniej rolnictwem, dlatego też do zwyczajów związanych z pomyślnością zbiorów, przywiązywano dużą wagę. Do dziś ich warunkiem jest w największym stopniu pogoda. Ważnym dniem przepowiadającym aurę był 10 lipca – Dzień Siedmiu Braci Męczeników. Odzwierciedlenie tego znajdujemy w powiedzeniu Czej na Sétmë Bracy Śpiącëch padô, bãdze padało sétmë nedzél. Bóstwem opiekuńczym upraw polnych była według wierzeń – pólnica – młoda, piękna, naga dziewczyna z wieńcem kwiatów na głowie. Gdy księżyc był w nowiu pólnica obchodziła lub objeżdżała na koniu okoliczne pola co gwarantowało  dobre plony. Nie było dobrze ujrzeć to piękne bóstwo. Groziło to nieszczęśliwą miłością. Inną istotą związaną z czasem żniw był przyjazny demon żeński – òprzepôłnica. Wyobrażano ją sobie jako młodą dziewczynę w bieli z wieńcem dojrzałych, złocistych kłosów na głowie. Ukazywała się żniwiarzom w południe, najczęściej budząc z drzemki i zapraszając do dalszej pracy na polu.

Żniwa

Żniwa zaczynano po 16 lipca czyli święcie Matki Boskiej Szkaplerznej. Na Kaszubach najchętniej w środę lub sobotę – we dni, którym patronuje Matka Boża. Wzbraniano się przed rozpoczynaniem tych prac w piątek. Początek żniw miał często rangę symbolu np. w środę koszono i związywano symbolicznie jeden snopek. Najważniejsze było, aby rozpocząć pracę właśnie w tym dniu. Przed początkiem żniwnej pracy kosiarze brali kąpiel, przywdziewali czystą bieliznę i spotykali się na mszy świętej w intencji dobrych zbiorów. Po nabożeństwie cała grupa śpiewając pieśn „Kto się w opiekę odda Panu swemu” wędrowała na pola. Tam czyniąc znak krzyża, wypowiadano wspólnie słowa – Daj Bòże, żëbë sã dobrze rznãło! Żniwa rozpoczynał gbùr (gospodarz) lub w wyjątkowym przypadku jego nieobecności żonaty mężczyzna posiadający potomstwo. Piewsze skoszone kłosy układano w krzyż i rzucano na środek pola jako ofiarę dla demona zbożowego zwanego żëtną babą. Również pierwszymi kłosami owijano pobliskie krzyże przydrożne – Boże Męki. Po tych zabiegach żniwa można było rozpocząć pełną parą.

Uroczysty charakter miało także ścinanie ostatnich kłosów zboża, z których pleciono tzw. krutkę (rodzaj bukietu z kłosów). Zatwierdzano ją na kosie przédnika(pierwszego kosiarza) i niesiono gospodarzowi do domu. Tam częstowano żniwiarzy piwem. Krutkę wieszano najczęściej na drzwiami domu gbura, natomiast ziarna z niej dodawano do następnego siewu.

Òżniwinë

W dniu wiązania ostatniego snopa zboża w większych gospodarstwach urządzano przyjęcia połączone z tańcami. Zwano je różnie w zależności od części Kaszub. Na północy – bãksowinë, w jego środkowej części – òżniwinë, w południowej –dożniwk. Żniwiarki plotły żniwny wieniec zwany wińcem lub koruną. Przystrajano go jarzębiną, kwiatami polnymi, kolorowymi wstążkami. Wieniec niesiono na początku orszaku żniwiarzy, który podążał przed dom gospodarza. Tam wręczano go gburowi. W tym czasie parobcy polewali żniwiarzy wodą. Wierzono, że im więcej wody zostanie wylane tym lepsze będą plony podczas następnych żniw. Wieniec dożynkowy wieszano w sieni, gdzie wisiał do następnych żniw.

Inaczej wyglądały òżniwinë na dworach. Tam żniwny wieniec niosły dziedzicowi dziewczęta i parobcy. Następnie udawano się po starégò – kukłę zbożową, którą niesiono na czele orszaku dożynkowego, obchodząc okoliczne zagrody gburskie. Na sam koniec podążano do folwarku na poczęstunek.

 

Czas żniw i dożynek na Kaszubach